Notki otagowane jako: NKJO
Formula 1, fotografia, journey, polityka, private, teaching journal »
Pff. Napisałbym, że wróciłem, ale wróciłem w poniedziałek i dwa dni mi zajęło zanim zdążyłem się pozbierać i zabrać do notki. Ale mniejsza z tym. Byliśmy w Poznaniu… celem pojechania do Poznania. Było całkiem fajnie – połaziliśmy po mieście, kupiliśmy telefon, poszliśmy do zoo i odebraliśmy mój dyplom z UAMu (poświadczający, że jestem zajebiście mądry). Pewnie robiliśmy coś jeszcze, ale zapomniałem. Generalnie najlepsza była wizyta w zoo, a tamże równych …
polityka, private, teaching journal, technology »
No cóż, tym razem Bogna nie wciskała kitu. Faktycznie mało kto oblewa licencjat w czerwcu. W każdym razie jak wyjeżdżaliśmy z Poznania (ale tam mają obskurną anglistykę) w puli z failami była jedna osoba. I to nie byłem ja ;] (acz przypadek raczej niepocieszający).
Szczerze powiedziawszy to nie wiem co teraz, bo nastawiałem się na trzaśnięcie tego egzaminu we wrześniu, kiedy mielibyśmy choćby fizyczną szansę, żeby się nauczyć czegokolwiek. Trochę szkoda, …
Formula 1, private »
No tak. Obrona no. 1 za dwa dni, a mi się nic nie chce. Dalej. 20% pytań przerobionych na “jak cię mogę”. I tak polegnę, ale może to i dobrze – jak zobaczyłem UAM-owskie pytania na licencjat, to mi się smutno zrobiło.
W każdym razie – sesja była w tym roku tak żałosna, że zasługuje tylko na dwie notki. Została, starym zwyczajem opisywania tego, doszczętnie rozbita 9:0. Nawet nie zauważyłem kiedy …
polityka, private, teaching journal »
Ja pierdolę. Ale mi się nie chce uczyć na egzamin z mety. No masakra. Gdyby nie smutne pytania z Historii języka to nie wiem, czy w ogóle bym się zmusił, żeby pójść do biblioteki przygotować “swoją część” tejże metodyki.
Ostatnia prosta. Stadium trzecie: 9 końcowych egzaminów. Dziwne toto, bo 6 już “za” i jakoś się jeszcze specjalnie nie przejąłem. Źle, ponieważ strategicznie cholernie istotnym jest, żeby to pozdawać teraz. Przed chwilą …
komiks, polityka, private »
To przestaje być śmieszne. Dobrze, że poodkurzałem trawnik w poniedziałek, bo teraz to już tam mamy chyba bagno. Dzień w dzień leje. Jak w Irlandii. Ostatnio nawet dobry Garfield na taką okoliczność wyszedł (zamieszczam na dole).
Z marudzeń: opracowałem całą literaturę UK z semestru w dwa dni i mózg wypływa mi uchem. Spójrzmy… jutro mamy speaking na 12.15 co daje… 3 godziny na nauczenie się tego paskudztwa. W sumie nie najgorzej, …
fotografia, private, religulous »
To jest słonko. Wyszło, gdy wreszcie skończył się koszmar – praca została napisana, domknięta i złożona – choć nie poświeciło długo. Dość powiedzieć, że deadline pracy był do 18 maja, a chwilę by napisać notkę na blogu znalazłem teraz. Nic to, jak patrzę, że sesja zaczyna się w przyszłym tygodniu. Wygląda nieciekawie, a i zdaje się nie bardzo jest miejsce na błędy tym razem.
Na blogasie zaktualizowały się znów grafiki. Doszło …
nauka, private, religulous, teaching journal »
Kompletnie mi się nic nie chce. W zasadzie już tydzień tę notkę piszę. Dlatego może krótko. I trzyczęściowo.
A zatem: “Nadeszła wiekopomna chwila”, jak mówił Pawlak. Praktyki poszły w diabły – podpisane, przypieczętowane. Strasznie się… uhm, rozwalił ostatni dzień, jako że to, co miałem przygotowane poszło w diabły z uwagi na to, iż… stał się sprawdzian. No, ale kto mi powie, że bezlitosne przeprowadzenie sprawdzianu nie jest wartościowym doświadczeniem nauczycielskim… Anyway, …
Formula 1, fotografia, private, teaching journal »
Święta były fajne. Jak to udało mi się określić na mówieniu, to był pierwszy okres od bardzo dawna, który przeleżałem delektując się świadomością, że cholera powinienem robić co innego – praca leży, o egzaminach nawet wspominać nie będę, a tzw. “zadania domowe” wpędzą mnie pewnie do grobu tuż przed ew. skończeniem studiów. Tak czy inaczej nie zrobiłem w zasadzie nic i bynajmniej nie jest mi z tego powodu przykro. Przynajmniej …
teaching journal »
Gdy w czwartek maturzyści udawali, że coś robią, znalazłem chwilę żeby uzupełnić moją “obiegówkę” praktykową – okazało się że ja nic nie robiłem 3 miesiące. Nawet nie chcę myśleć za co powiesi mnie mgr Witkowska, jak się o tym dowie. Oczywiście o ile wnioski z naszej mini debaty z p. Baj na ten temat są słuszne…
Tak czy inaczej – wróciłem sobie po raz pierwszy (jeśli nie liczyć Wieczorka Poezji) do …
Formula 1, private »
A jednak to Ferrari poskładało najładniejsze autko z tego, co FIA zostawiła z aerodynamiki F1. Co prawda prezentacja Red Bulla dopiero w poniedziałek, ale team Mateschitza już zdążył wypuścić komputerowy overview nowego samochodu, przy okazji robiąc krótkie podsumowanie zmian na nowy sezon. (Swoją drogą filmik jest kolejnym z cyklu dziełek pt. “we have the technology…”.)
Przedwczesny (wciąż czekając na Red Bulla z poniedziałku i Force India, które, ho ho, w marcu) …


