Notki otagowane jako: Gorzów
polityka, private »
Będę marudził. Znowu. I do that quite a lot lately. Tym razem będę marudził na MZK.
Z zamiarem pomarudzenia na gorzowską komunikację zbierałem się już od dłuższego czasu – bo krew człowieka zalewa jak się słyszy newsy dochodzące z siedziby MZK, ew. z magistratu – ale zdecydowałem się po smutnej acz niemal całkowicie nieszkodliwej wiadomości o re-brandzie linii A (i B, i paru innych) celem “uporządkowania numeracji linii”.
Pff. Teraz moje opowieści …
polityka, społeczeństwo »
Patrząc na to, co robią ostatnio nasi lokalni politycy z niezbyt dużej grupy informacji przebija się głównie nizaciekawa perspektywa dla gorzowskich tramwajów, gdyż z wypowiedzi wszem i wobec wynika, iż cały interes należy zamknąć.
Gazeta w zeszłym tygodniu rzuciła artykuł, który z grubsza podsumowuje sytuację.
Dlaczemu?
Wszystko zaczęło się od raportu, który Roman Maksymiak, dyrektor MZK, złożył jakieś dwa tygodnie temu gorzowskim radnym. Naczelnym problemem zdają się być braki finansowe w MZK, gdyż …
private, varia »
Jakiś czas temu Yako narzekał na swoim blogu na firmę kurierską Siódemka. Sam nie mogę powiedzieć, żeby w moim życiu styczność z firmami kurierskimi była pasmem traumatycznych przeżyć – może dlatego bardzo irytuje mnie, gdy ktoś pisze w internecie co mu na sercu leży, byle kogoś obsmarować, nie wykazując dystansu do swojej sprawy. Dlatego postanowiłem, że następny raz, kiedy będę coś zamawiał kurierem, wspomnę na blogu.
Tak więc paczka przyjechała i, …
fotografia, muzyka »
Przez ostatnie trzy dni (4-6 czerwca), nie po raz pierwszy i pewnie nie ostatni, mieliśmy w mieście Dni Gorzowa. Zorganizowane imprezy nie ograniczały się tylko do muzyki – był gros pikników rodzinnych, jakieś konkursy czy np. nocna eskapada po muzeach miejskich i galeriach. Tutaj jednak skupię się na dwóch koncertach, bądź co bądź atrakcjach weekendu, z uwagi na dość ostrą różnicę pomiędzy nimi. I nie rozchodzi się tu jedynie o …
fotografia, teaching journal »
Korzystając z tego, że kolejne bzdurne święto opróżnia mi właśnie portfel, pochwalę się czymś zawodowym. Kilka miesięcy temu znalazłem w którejś z grup na Facebooku zestaw zdjęć Gorzowa sprzed kilkudziesięciu lat. Część była podpisana jako przedstawiająca miasto w latach sześćdziesiątych, część, sądząc po stanie katedry i okolicznych budynków musiała być robiona zaraz po wojnie. Czerwiec to nie jest wymarzony miesiąc, by uczyć ludzi, więc od jakiegoś czasu myślałem nad tym, …
Formula 1, fotografia, teaching journal »
Doszedłem do wniosku, że mamy bardzo rozbudowaną sieć placówek w tym mieście. Albo przynajmniej na os. Staszica mają. One school sitting on another. To oczywiście nie znaczy, że wśród tych wszystkich bloków i pagórków łatwo je znaleźć ani, że prosto człowiekowi inteligentnemu tam załatwić swoje sprawy.
Sytuacja: wbijamy się do szkoły nr (nie pamiętam) idziemy do sekretariatu (jest 13-ta z minutami) i wysuwamy uprzejme zapytanie “Czy mogę zostawić dokumenty?”. Odpowiedź twierdząca, …
Formula 1, fotografia, private, teaching journal »
W zasadzie dwie rzeczy na dziś. Pierwsza to zadziwiający fakt, że młodzież (dobra: mała młodzież, młodzież-młodzież) nie zna alfabetu. Nie zależnie od tego, czy dopiero zaczyna, uczy się, rok, dwa, trzy… Wszystko ładnie aż do G, po którym zamiast “ejcz” słychać co najwyżej “eeee…”. Contrastive Analysis? Zabawne jest też jak wszyscy, comparatively speaking, mylą A z I i obydwie z E. Przynajmniej do czasu aż nie zaczyna irytować. Muszę wymyślić …
polityka, religulous, Star Wars, technology »
Pewien niezaprzeczalny fakt zdewastował właśnie mój budżet. Chodzi mianowicie o to, że doszedłem do wniosku, iż ponad wszelką wątpliwość za heroizm przejawiony podczas ostatniego miesiąca (:>) należą mi się karciochy. I tak też dochodzimy do sedna sprawy: Yooooooooooooooda (D)! :D
Pozycja nr… hm, 3, I guess, na liście karcianych most wanted, zaraz za Tyranusem (D), którego już mam i Maulem (E), na którego wciąż poluję. Co ciekawe Yoda (D) to jedyna …
fotografia, private, religulous »
To jest słonko. Wyszło, gdy wreszcie skończył się koszmar – praca została napisana, domknięta i złożona – choć nie poświeciło długo. Dość powiedzieć, że deadline pracy był do 18 maja, a chwilę by napisać notkę na blogu znalazłem teraz. Nic to, jak patrzę, że sesja zaczyna się w przyszłym tygodniu. Wygląda nieciekawie, a i zdaje się nie bardzo jest miejsce na błędy tym razem.
Na blogasie zaktualizowały się znów grafiki. Doszło …
teaching journal »
Co to ja chciałem… a tak, praktyki dzień czwarty, czyli piąty ;]. “Upragniona” wizyta w 4LO, o którym tyle średnio miłych rzeczy się nasłuchałem. Pierwsza niespodzianka – nie zaspałem ;]. Niespodzianka nr 2 – nie spóźniłem się. Czyli jest nadzieja na zaliczenie tych praktyk…
No wreszcie
Co należy powiedzieć na samym wstępie, szkoła nie wygląda jak szkoła i w tym wyłamuje się ze schematu. Nie jest tak ładna jak 2LO (ba! w …


