Home » Archiwum

Notki otagowane jako: 2LO

polityka, private »

[15 Feb 2012 | Brak odpowiedzi | ]
Gorzowska komunikacja jest supermiałka

Będę marudził. Znowu. I do that quite a lot lately. Tym razem będę marudził na MZK.
Z zamiarem pomarudzenia na gorzowską komunikację zbierałem się już od dłuższego czasu – bo krew człowieka zalewa jak się słyszy newsy dochodzące z siedziby MZK, ew. z magistratu – ale zdecydowałem się po smutnej acz niemal całkowicie nieszkodliwej wiadomości o re-brandzie linii A (i B, i paru innych) celem “uporządkowania numeracji linii”.
Pff. Teraz moje opowieści …

religulous, społeczeństwo »

[14 Nov 2011 | Brak odpowiedzi | ]
Towdy chce być gothem

W pewnym sensie w ramach wspominek w liceum. Podlinkowałbym, bo nie mam na celu naruszać niczyich praw autorskich, ale nie wiem skąd mam tekst, a po dysku masa takich bzdur naściąganych ze stron katolickich mi się wala (schowane zdjęcie pożyczyłem stąd). W każdym razie mam go w formie następującej:

Od Redakcji: Autentyczność poniższego tekstu nie jest potwierdzona. Z drugiej strony wcale byśmy się nie zdziwili, gdyby tekst okazał się prawdziwym przykładem …

private, teaching journal »

[20 Sep 2010 | Brak odpowiedzi | ]
When time becomes a different thing

Trochę mi siadł wolny czas w tym tygodniu, ale w przerwie w rozważaniach jak zorganizować to przeklęte bazowe kółko angielskiego i jak zająć się papierkową robotą wokół, podzielę się czymś, co chodzi mi po głowie od kilkunastu dni.
Wiele osób wie, że należę do ludzi, którzy przez lata pracowali niestrudzenie nad swoim zachowaniem i charakterem to achieve unmatched levels of laziness. Generalnie dla kogoś o takich cechach praca na dwa etaty, …

nauka, private, religulous, teaching journal »

[11 May 2009 | Brak odpowiedzi | ]
Praktyki Revolutions #4: Witajcie w naszej Bajce…

Kompletnie mi się nic nie chce. W zasadzie już tydzień tę notkę piszę. Dlatego może krótko. I trzyczęściowo.
A zatem: “Nadeszła wiekopomna chwila”, jak mówił Pawlak. Praktyki poszły w diabły – podpisane, przypieczętowane. Strasznie się… uhm, rozwalił ostatni dzień, jako że to, co miałem przygotowane poszło w diabły z uwagi na to, iż… stał się sprawdzian. No, ale kto mi powie, że bezlitosne przeprowadzenie sprawdzianu nie jest wartościowym doświadczeniem nauczycielskim… Anyway, …

teaching journal »

[14 Mar 2009 | Brak odpowiedzi | ]
Praktyki Revolutions #3: Sto lat do matury

Gdy w czwartek maturzyści udawali, że coś robią, znalazłem chwilę żeby uzupełnić moją “obiegówkę” praktykową – okazało się że ja nic nie robiłem 3 miesiące. Nawet nie chcę myśleć za co powiesi mnie mgr Witkowska, jak się o tym dowie. Oczywiście o ile wnioski z naszej mini debaty z p. Baj na ten temat są słuszne…
Tak czy inaczej – wróciłem sobie po raz pierwszy (jeśli nie liczyć Wieczorka Poezji) do …

teaching journal »

[17 Nov 2008 | Brak odpowiedzi | ]

Przed jakimikolwiek konkretami spójrzmy na moje “CV” edukacyjne.
Oczywiście na okres podstawówki i gimnazjum spuśćmy mroczną zasłonę milczenia, jako że od kilku lat staram się usilnie o nich zapomnieć. Może poza jedną osobą, która wciąż usilnie mi o sobie przypomina ;].
3 lata w 2LO
Nie dość, że okres, w którym człowiek zmienia się najbardziej, to jeszcze w szkole, która, przy dobrych wiatrach, potrafi bardzo wpłynąć na człowieka. I cóż tam? Ano nic …

teaching journal »

[15 Nov 2008 | Brak odpowiedzi | ]

pani Ania: Co tam? Komar jakiś?
prof. Pluta: Nie wiem. Mol chyba.
pani Ania: Mol?
prof. Pluta: No mol. Książkowy.
pani Ania: O, akurat książkę przyniosłam. Widać dobrze zrobiłam.

Dziś był dzień wyjątkowy. W końcu nie co dzień idzie się w sobotę do szkoły :>. Ale nie w tym rzecz, jak mówił facet do pustej szafy. Cały myk polega na tym, że dzień dzisiejszy był pierwszym dniem przetrwanym przez Nea on his own. Bo Bajce …

teaching journal »

[23 Oct 2008 | Brak odpowiedzi | ]

Dziś macie pyknąć sobie olimpiadkę…

Taak. Zaczęło się. Znów. Szczerze mówiąc nie wiem czy to dobry pomysł. Mówią, konkretnie ja mówię (czy cytowanie samego siebie to już przegięcie?), że jeśli planujesz zakorzenić choć na chwilę swoją nauczycielską przyszłość w jakimś miejscu, to nie idziesz tam na praktyki. Bo praktykant jest jak tarcza do rzutek – bezbronny, można najwyżej nie trafić.
Misja “Kobi”
Na anglistykę polazłem, obok tego, że to najprostsze rozwiązanie (a przed …

teaching journal »

[18 Apr 2008 | Brak odpowiedzi | ]

Co to ja chciałem… a tak, praktyki dzień czwarty, czyli piąty ;]. “Upragniona” wizyta w 4LO, o którym tyle średnio miłych rzeczy się nasłuchałem. Pierwsza niespodzianka – nie zaspałem ;]. Niespodzianka nr 2 – nie spóźniłem się. Czyli jest nadzieja na zaliczenie tych praktyk…
No wreszcie
Co należy powiedzieć na samym wstępie, szkoła nie wygląda jak szkoła i w tym wyłamuje się ze schematu. Nie jest tak ładna jak 2LO (ba! w …

teaching journal »

[16 Apr 2008 | Brak odpowiedzi | ]

Problemy z dyscypliną – nie istnieją…

Wczoraj, godz. około 23, pytanie za sto punktów – gdzie jest Zespół Szkół Sportowych w Gorzowie Wlkp. i jak doń dojechać. Z pobieżnej analizy mapki i rozkładów jazdy autobusów wyszło, że najwygodniej jest pojechać 124, wysiąść sobie na Marcinkowskiego gdzieś i mając 20 minut w zapasie pochodzić po Staszica, by rzeczony obiekt odnaleźć. Jak w każdym planie, i w tym znalazł się niewielki szkopuł, bo, …