Notki w kategorii: muzyka
muzyka, recenzje »
Dawno nie pisałem o muzyce, to może dziś o czymś, co zakupiłem pod koniec zeszłego roku. Kilka miesięcy minęło, płyta się osłuchała, więc chyba mogę się już pokusić o jakąś opinię. A szczerze mówiąc nie było to do tej pory przesadnie łatwe zadanie. Nie kryję, że spodobał mi się utwór, jakim The National promowali w Trójce swoją najnowszą płytę, zaś po połknięciu haczyka znalazłem się w dość kłopotliwym położeniu.
High Violet …
muzyka, recenzje »
Po prostu ciężko mi wysłowić jak bardzo uwielbiam albumy koncepcyjne. Nawet nie wiem skąd to się bierze; pewnie koledzy w latach podstawówki i gimnazjum obrzydzili mi do reszty crap, który leci w znakomitej większości stacji radiowych. Oczywiście to bardzo ładnie, jeśli jedna czy druga piosenka ma jakąś treść, ale to jest już wyższa szkoła jazdy.
The Defamation of Strickland Banks opowiada historię człowieka wtrąconego do więzienia za niewinność. Trzynaście utworów podzielonych …
muzyka, recenzje »
Dla każdego z regularnych widzów Top Gear lub innych popularnych programów BBC twórczość Craiga Armstronga nie jest już żadnym odkryciem. Jestem jednak pewny, że nawet ci, którym do tej pory nazwisko szkockiego kompozytora nic nie mówi, słyszeli przynajmniej we fragmentach jego najpopularniejsze utwory: Escape i Business. W związku z tym, że płyta Plunkett & Macleane, z której oba pochodzą, jest w Polsce dosłownie nie do dostania, postanowiłem uraczyć się nieco …
muzyka, recenzje »
W Trójce niedługi czas temu leciał, a może i dalej leci, ten singiel. Autorką piosenki jest Lisa Hannigan, irlandzka artystka, która najwidoczniej – sądząc po linkowanym klipie – skumulowała w sobie cały wdzięk swojego regionu. Hannigan śpiewała już od dłuższego czasu, niejako terminując w chórkach to tu, to tam, by wreszcie zadebiutować na rynku w 2008 roku wydając Sea Sew. Bez wątpienia jest zadziwiające, że rok zajęło płycie, żeby dopłynąć …
muzyka, recenzje »
Normalnie nie wiem od czego zacząć. Ten album to, w mojej ocenie, tak wielki zawód, że po prostu brak słów. I to znienacka, ponieważ nic nie zapowiadało katastrofy – kawałek, który leciał w radiu (Kto tam? Kto jest w środku?) brzmiał w porządku, opinie krytyków były jak najbardziej pozytywne, a tu… dupa.
Pomysł jest nawet niezły, choć trzeba przyznać, iż kilka chwil upływa, zanim się człowiek przestawi z chłamu i ciemnoty …
fotografia, muzyka »
Przez ostatnie trzy dni (4-6 czerwca), nie po raz pierwszy i pewnie nie ostatni, mieliśmy w mieście Dni Gorzowa. Zorganizowane imprezy nie ograniczały się tylko do muzyki – był gros pikników rodzinnych, jakieś konkursy czy np. nocna eskapada po muzeach miejskich i galeriach. Tutaj jednak skupię się na dwóch koncertach, bądź co bądź atrakcjach weekendu, z uwagi na dość ostrą różnicę pomiędzy nimi. I nie rozchodzi się tu jedynie o …
muzyka, recenzje »
W połowie listopada Anita Lipnicka wydała swoją kolejną płytę. Po siedmiu latach wspólnego śpiewania z Johnem Porterem postanowiła jednak znów zrobić coś samodzielnie, o czym z resztą mówiło się już od jakiegoś czasu. Tym razem, jak mówiła w rozmowie w Trójce, “samodzielnie” jest tu rozumiane całkiem dosłownie – Hard Land of Wonder sama napisała, zorganizowała muzyków i wyprodukowała.
Płyta przyszła do mnie jakiś tydzień temu, ale z uwagi na jakąś niemoc …
muzyka, recenzje »
Może trochę o tym jak ważne są tzw. soundtracki ze współczesnych komputerowych produkcji filmowych (często nie mające wiele wspólnego z muzyką faktycznie występującą w filmie). Już od dłuższego czasu, a konkretnie od OST ze Spider-manów” (1 i 2) oraz Fantastic 4, flirtuję sobie z amerykańskim rockiem-bez-zbytnich-udziwnień. Jak to ochrzciłem na własny użytek, choć pewnie jest na to jakaś fachowa nazwa. Miło jest mieć na półce kilka takich składanek, szczególnie że …
muzyka, recenzje »
Radiowa Trójka, niewyczerpane źródło pomysłów na słuchalną muzykę, znów dała znać o sobie. Debatetably, za najlepszy album zeszłego roku można uznać Debiut Czesława Mozila, zaś w tym roku absolutnie i bez względnie musi wygrać Lily Allen. Co prawda mamy “dopiero” listopad, ale coś czuję, że nic lepszego od It’s Not Me, It’s You już nie wyjdzie.
A album po prostu wgniata w ziemię. Na próbę postanowiłem przesłuchać w sumie przypadkiem, bo …
muzyka, recenzje »
To. Masakra. Zmiata z krzesła (fotela, łóżka, czy na czym tam jesteście). Wgniata w ziemię. I przysypuje na dokładkę. I nie wiem co jeszcze.
Może to nieco przewrotny sposób odnoszenia się do muzyki tak delikatnej, jak twórczość Lipnickiej (ba, która z Porterem już chyba podpina się pod poezję śpiewaną), ale może mam braki w odpowiednim słowniku. Anyway, parę tygodni temu szarpnąłem się na solową dyskografię Lipnickiej. I chciałem o tym, jednak …


