Home » Archiwum

Notki w kategorii: journey

fotografia, journey, polityka, religulous, teaching journal, technology »

[13 Oct 2009 | Brak odpowiedzi | ]
Jak przegrałem z “Mam talent”

Była już notka ogólna czas teraz na prywatę, czteroczęściową jak mi się zdaje. First of all. W zeszły weekend byliśmy w Poznaniu. Nie mogę sobie w tej chwili przypomnieć czy po coś konkretnego, czy tak po prostu. W każdym razie weekend z grubsza upłynął pod znakiem głupich gołębi, spacerków i… wypadków, o których na blogu wspominać nie będziemy. Ponadto tvnowski program Mam talent okazał się bardziej atrakcyjny ode mnie. Generalnie …

Formula 1, fotografia, journey, polityka, private, teaching journal »

[2 Sep 2009 | Brak odpowiedzi | ]
Wiesz co? Mam…

Pff. Napisałbym, że wróciłem, ale wróciłem w poniedziałek i dwa dni mi zajęło zanim zdążyłem się pozbierać i zabrać do notki. Ale mniejsza z tym. Byliśmy w Poznaniu… celem pojechania do Poznania. Było całkiem fajnie – połaziliśmy po mieście, kupiliśmy telefon, poszliśmy do zoo i odebraliśmy mój dyplom z UAMu (poświadczający, że jestem zajebiście mądry). Pewnie robiliśmy coś jeszcze, ale zapomniałem. Generalnie najlepsza była wizyta w zoo, a tamże równych …

journey, private, Star Wars »

[30 Mar 2009 | Brak odpowiedzi | ]
Konwentowo #2: Pyrkon 2009

Pyrkon 2k9 – jedna z największych NeoAfer ever. Miałem serdecznie dość tego wyjazdu na długo za nim do niego doszło. Wystarczy nadmienić, że (ze względów finansowych) był wcześniej zarzucany i wznawiany przynajmniej pięciokrotnie. Ale ostatecznie udało się wszystko podpiąć, w dużej części dzięki nałożonym – mojemu wrodzonemu szczęściu i pechowi matki.
Anyway, konwent był taki sobie. Tam, gdzie poprzednio był słaby, w tym roku był lepszy; tam, gdzie ostatnio było dobrze …

fotografia, journey, private, Star Wars, teaching journal »

[16 Apr 2008 | Brak odpowiedzi | ]

Neo było i się zmyło. Dzień drugi praktyk okazał się poddany na samym wstępie – choroba (lub raczej chwilowa ciężka niedyspozycja, bo jutro mam zamiar się jednak zwlec z łóżka) nie pozwoliła wystawić nosa za próg. Mrs. Witkowska pewnie posika się z radości jak się dowie…
Ale nie ważne. Tym czasem udało mi się przejrzeć i wrzucić wreszcie kilka fotek z Pyrkonu 2k8. Jupijajej.

journey, private, Star Wars »

[5 Apr 2008 | Jedna odpowied� | ]

No więc minął już prawie tydzień i udało mi się wreszcie pozbierać. A był to jeden z bardziej masakrycznych tygodni, jakie przeżyłem ostatnimi czasy. Niestety z powodu konwentu nie dało rady się na nic (związanego z uczelnią) przygotować i olałem o kilka rzeczy za dużo. Co i tak było mniejszym złem, bo inaczej nie wiem czy bym nie skończył z poprawkami ze wszystkiego. Teraz nie będzie wiele lepiej, ale przynajmniej …